środa, 9 sierpnia 2017

UP UP UPdate! AKTUALIZACJA sierpień 2017

Witajcie!

Przybywam z sierpniową aktualizacją! Po zeszłorocznych wakacjach myślałam, że nie można mieć bardziej przyspieszonego kursu ogarniania papierologii. Los wybrał inaczej. No cóż... W takim razie zdjęcia nie będą dziś należeć do normalnych:D Aktualizacja skupi się oczywiście na włosach, ale znajdzie się też kilka nowszych kategorii, co znacznie ułatwi mi egzystencję i wzmoży we mnie chęci do dzielenia się tym, co odkryłam. Blog jest o włosach, ale ja to blog, a jeśli tak to.. czy ten blog był kiedykolwiek tylko o włosach?:D Zapraszam, jeśli jeszcze się nie zniechęciliście opisem, a tak jak ja, jesteście ciekawi jak wygląda zestawienie tego, co robiłam z włosami, jak żyję i w ogóle!:)


Czego używałam w tym miesiącu?


szampony: Babydream, Quinua

odżywki: Isana Professional do włosów brązowych, Garnier Ultimate Blends

dodatkowo: olej rzepakowy, Gliss Kur złoty

Jak widzicie chaos, lecz uwierzcie, kontrolowany! Mimo, że na myślenie o włosach nie miałam w tym miesiącu za dużo czasu, zawsze używałam odżywki po myciu, a wychodząc, zabezpieczałam włosy odżywką w sprayu. Zdarzyło mi się raz olejować włosy i byłam bardzo zadowolona, ale jak widzicie był to tylko ten skromnie nazywający się, olej rzepakowy, więc niecierpliwie czekam na wypróbowanie medium grzejnych, do których mam dostęp tu gdzie obecnie przebywam. Szanowna profesor od chemii powinna mi podwyższyć za zapamiętanie terminu ocenę z egzaminu żebym uwierzyła w piątki na studiach! Wracając na ziemię, nieśmiało robię listę tego, co chciałabym wypróbować, a ze względu na to, że mieszkam teraz w kociołku, gdzie jest przeogromna liczba ludzi z Indii, mam naprawdę problem:D

Włosy na tą chwilę:


Chciałam zrobić bardziej londyńskie zdjęcie...

a wyszło jak zawsze...:D

NOWOŚĆ

Nowością w tym miesiącu na pewno było to, że starałam się częściej spinać włosy. Ostatnimi czasy ćwiczę różne upięcia(post o tych, które mimo prostoty wykonania sprawiają mi problem ze względu na długość moich włosów TU). Wychodzi to coraz lepiej, a jestem konkretnie zainspirowana ze względu na to, że muszę mieć w pracy związane włosy;) Nie wspominając, że wszystko wyszło przez to, że skróciłam grzywkę, o czym pisałam TUTAJ.

Nowością, chyba można powiedzieć, że totalną jest też masa rzeczy w Anglii i bynajmniej nie chodzi mi o obecność piętrowych autobusów czy ruchu lewostronnego:D Cierpliwie wszystko spisuję i na pewno Wam opowiem o chwilach, kiedy moja mimika miała kolejne okazje do zaprezentowania swojego wachlarza możliwości!


MUZYKA

Ja wiem, że to już nudne i słabe, ale od maja męczę płytę Julii Pietruchy. Oby nagrała drugą to może ta mi się odpętli:D Przebiła nawet Piotra Bukartyka, który PO PROSTU zaczynał mi grać w głowie. Z płytą Parsley chętnie jeżdżę autobusami, pracuję, kąpię się i mogłabym pewnie zasypiać, gdybym chodziła spać wolniej niż ostatnio:D

Pojawił się też kolejny facet na mojej playliście, o którego nigdy bym siebie nie podejrzewała, bo muzyka , którą wykonuje,kojarzyła mi się zawsze z jakąś trochę negatywnie brzmiącą inteligentną szlachtą. Ale jak tu go nie lubić z TAKIMI tekstami i stylizacjami... Jakbym była facetem, chciałabym umieć żonglować słowem podobnie do niego!







No może... jest coś jeszcze. Kiedyś wspominałam na blogu, że lubię myśleć jadąc tramwajem, że prowadzi go Karol Krawczyk. Odnosząc się do jego osoby, ostatnio w pracy grała mi w głowie piosenka, którą znalazłam(albo ona znalazła mnie) na YouTube...


Karol by mnie zjadł, ale niestety fragment, który nie dawał mi spokoju rozpoczynał się od JAKI CUDOWNY JEST TADZIO NOREK...


MIEJSCE MIESIĄCA

Są dwa - Natural History Museum i The Science Museum. Jestem nimi bardzo oczarowana i zaczęłam nawet wszystko tu opisywać, ale wyszło tego zbyt dużo i powstanie osobny wpis:D Post ze zdjęciami i moimi wrażeniami pojawi się niebawem, więc serdecznie zapraszam!:))


FILM

"Ostatnia rodzina". Dopiero teraz go obejrzałam, bo efekt snoba nie pomaga mi w sięgnięciu po coś co jest aktualnie popularne i wszyscy chcą to obejrzeć:D Trochę się bałam, trochę jednak ufałam obsadzie, bo Andrzej Seweryn to klasa sama w sobie, Dawid Ogrodnik to kosmita uzdolniony jak mało kto, a reszta aktorów i sama historia Beksińskich i obrazy, a właściwie ich styl, których chyba wstyd byłoby w ogóle nie kojarzyć, naprawdę nie zawodzi, że film może być interesujący. Bardzo ciekawie przedstawiona historia, świetna gra aktorska(porównując z oryginałami). Nie udaję, że zagłębiałam się w postać Tomka Beksińskiego przed tym filmem, bo szczerze mówiąc nie słyszałam o nim zbyt wiele i widocznie to nie były moje czasy, bo akurat muzyka jak najbardziej. Nie mogę więc dyskutować czy w filmie przedstawiono go nieprawdziwie, ale bardzo możliwe, że uwypuklono te cechy, których jego otoczenie zwyczajnie nie odczuwało w takim stopniu.

Jeśli lubicie polskie kino tak jak ja, bardzo polecam! Chciałam dopisać, że tylko jeśli lubicie bardziej polskie wszystkie inne gatunki od komedii, bo wiemy jakie wychodzą ostatnimi laty komedie, z naciskiem na ROMANTYCZNE, ale... Oglądałam też w tym miesiącu "Planetę singli" i już nie mogę tak napisać. Świetnie zrobiony film, z jakimś przekazem i faktycznie humorem. A lalkarstwo nie mogło nie wpłynąć pozytywnie na jego odbiór:)


Ode mnie to na dziś tyle.

W tym tygodniu zapraszam Was na post z nowej serii, którą rozpoczynam!

A jak Wam minął lipiec?:))


4 komentarze:

  1. Też podobała mi się "Ostatnia rodzina". Postać syna faktycznie przerysowana w nienaturalny sposób, ale mimo wszystko uważam, że film może być inspirujący. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak! Jakby nawet niewiele wiedzieć o jego osobie, byłoby naprawdę mega ekscentrycznie gdyby ktoś się zachowywał tak jak w filmie mając tyle lat i będąc mimo wszystko osobą zdrową:D Widocznie zabieg zbyt teatralny jak na film. Też myślę, że inspirujący, ale też świetnie pokazujący skromność ojca. Fantastycznie dowiedzieć się, że malował tak naprawdę przerażające sceny, a był spokojną i pogodną osobą. Powinien być obowiązkowym filmem dla ludzi od doradztwa zawodowego - Ach, masz spokojne usposobienie, to na pewno jakaś praca w laboratorium. Z ludźmi będziesz i tak przebywać wszędzie...:D pozdrawiam!

      Usuń
  2. czekałam na aktualizację od dawna :D super włosy

    OdpowiedzUsuń

Uważam, że dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach, dlatego nie muszę pisać o szanowaniu zdania każdej osoby. Kochajmy się i nie spamujmy:)